Śniło mi się, że rozmawiam z Krzysztofem Myszkowskim przed koncertem. Powiedziałem, że chodzi za mną piosenka „Zgodliwość” i często bym ją przywoływał, gdyby nie ta ostatnia linijka, która mi nie pasuje: „I odwalcie się wreszcie ode mnie”. Że dopowiada ona tekst, narzuca interpretację, że z tą linijką tekst przestaje zmuszać odbiorcę do myślenia. Krzysztof Myszkowski pokiwał głową, nie komentując, a podczas koncertu, gdy zespół grał ten utwór, usłyszeliśmy dodatkową zwrotkę na końcu:

„Mówią, że słowa
‚odwalcie się wreszcie
ode mnie’ są zbędne
i psują piosenkę.
Mówię – tak!
Mówię – tak, tak, tak
i jeszcze raz tak!
I odwalcie się wreszcie ode mnie”.

(C) Paweł Oleszczuk / oleszczuk.art 2020–2024

Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie i wykorzystywanie materiałów zawartych na tej stronie bez zezwolenia zabronione.

Privacy Preference Center